25 czerwca 2015

PROLOG


Był to wtorkowy poranek, godzina szósta dwa. Zbudziłam się wcześnie, inaczej niż zawsze. Czułam się dość dziwnie. Byłam niewyspana, fakt, ale nie o to chodziło. Coś innego. Czułam się, jakbym dopiero co uspokoiła się z jakiejś ostrej sprzeczki... Awantury. Moje myśli całkowicie nie układały się w całość. Z nocy pamiętam jedynie urywki snu, które strasznie mnie przytłaczały. Nie umiałam się skupić. Jakbym nie była sobą.


W domu było cicho, tak jak zawsze rano. Nie czekając na budzik wstałam z łóżka. Mój balkon był otwarty, a poręcze mokre. Dość dziwne, w nocy nie padał deszcz. W pokoju było chłodno, chłodniej niż zawsze. Zignorowałam ten fakt i zeszłam schodami na dół. Zaparzyłam herbatę i siadłam do stołu. Skierowałam mój wzrok na okno. Ten dzień może być piękny.


Ukradkiem oka zauważyłam, że w koszu znajdowała się zgnieciona gazeta. Wyciągnęłam ją. Była mokra i podarta, a niektóre strony - zamazane. Druk miał dzisiejszą datę. Pewnie rodzice zrobili sobie wolne i już dawno zjedli posiłek. Zaczęłam przeglądać stronice. Tytuł numeru brzmiał: " BRUTALNE MORDERSTWO W NASHVILLE" Oczywiście, żadna nowość. O czym innym mogą pisać gazety. Jedyne tematy to morderstwa i gwałty. Czasami się zastanawiam, że i ludzie nadal to czytają.

BRUTALNE MORDERSTWO W NASHVILLE
24 października 2014 roku

W małej wsi Hidden Land zostało popełnione morderstwo. 17 letni uczeń szkoły NASHVILLE HIGH SCOOL został zamordowany 23 października bieżącego roku w okolicach godziny drugiej nad ranem. 

Na jego ciele widać głębokie rany na karku, a na brzuchu dziury po pazurach. Śledczy podejżewają, że atakującym był jaguar. Przyrodnicy są przeciwni temu stwierdzeniu. Sądzą, że te zwierzęta nie żyją w tych lasach od lat.

Sprawą zajumują się najlepsi śledczy z całej Dakoty. Mamy nadzieję, że zabójcę odnajdziemy i będziemy mogli spokojnie żyć w Naschville.

Policja prosi, aby być uważnym chodząc po lesie oraz, aby nie wkraczać na jego teren po zmroku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz